Polska

Polska

Gorzów Wlkp.

Gorzów Wlkp.

 

Biuletyn Informacji Publicznej

1 procent

 

 

Szkoła Ucząca Się

 

Global Scholars

Erasmus+

Dziś przeżyliśmy mrożące krew w żyłach przygody na pokładzie pirackiego statku. Spotkanie groźnego korsarza – Czarnobrodego- sprawiło, że ze strachu serca biły nam znacznie szybciej. Okazało się, na szczęście, że ten rozbójnik morski potraktował nas łagodnie. Musieliśmy tylko szorować pokład, czyścić burty, sprzątać kambuz (okrętowa kuchnia), pełnić dyżur na bocianim gnieździe. Udaliśmy się również na bezludną wyspę w nadziei, że znajdziemy tam ukryty skarb. Niestety. Po pracy nadszedł czas na rozrywkę. W jaki sposób piraci się relaksują? Grają w kości. Najlepszym graczem okazała się Tatiana.

 

Dziś byliśmy w …Indiach
Dowiedziałam (em) się, że…
- Indie leżą w Azji,
- najważniejszą religią jest tam hinduizm, ale jest wiele różnych wyznań (np. buddyzm),
- Ganges jest brudną rzeką; ludzie się w niej kąpią, ale też urządzają wielkie pranie,
- zawijanie turbanu wcale nie jest łatwe,
- podczas DIWALI (święta lamp) obchodzone jest święto rodzeństwa.
Zaskoczyło mnie…
- że Hinduski noszą  między brwiami przyklejoną złotą lub czerwoną kropkę zwaną BINDI,
- że kobiety mogą być buddyjskimi mniszkami,
- że mandala może być trudna do wykonania,
- że w Indiach był zwyczaj palenia wdów, tzw. SATI,
- jedzenie ryżu pałeczkami.
Potrafię…
- upinać SARI,
- kolorować mandalę,
- wymienić indyjskie święta,
- jeść pałeczkami.
Najbardziej na zajęciach podobało mi się…
- kolorowanie mandali,
- jedzenie ryżu pałeczkami,
- upinanie sari.

 

Wreszcie nadszedł długo oczekiwany dzień. Dziś mieliśmy okazję sprawdzić nasze detektywistyczne umiejętności. Zajęcia  rozpoczęły się jak zwykle od wysłuchania krótkiego tekstu. Tym razem była to historia dwóch dziewięciolatek, które rozwiązywały zagadkę porwania pewnego mężczyzny. Autorką tego opowiadania jest  była uczennica naszej szkoły -  Magda. Następnie rozwiązywaliśmy logiczne zagadki i zaszyfrowane wiadomości. Od pracy  oderwało nas wejście Pana Konserwatora, który przyniósł  list adresowany do uczestników Czyt@jącej 15.  Osłupieliśmy. Pisał do nas sam Sherlock Holmes. Słynny detektyw zlecił nam szukanie łupu ukrytego w naszej szkole. No i zaczęło się wielkie poszukiwanie. Podzieleni  na dwie grupy, musieliśmy wykonać wiele zadań, żeby otrzymać kolejne wskazówki.  Wór z łupem został odnaleziony przez grupę chłopców. Radości nie było końca. 
Relacja z zajęć Twórczego Koła Czytelniczego Czyt@jąca 15 

Dziś byliśmy w …Wietnamie
Dowiedziałam (em) się, że…
- w Wietnamie życie toczy się na ulicy,
- Wietnamczycy noszą kapelusz z liści palmowych, który nazywa się NON LA,
- bardzo często w parkach można spotkać ludzi ćwiczących TAI CHI,
- na ulicach jeździ mnóstwo skuterów i przejście na drugą stronę jest bardzo trudne.
Zaskoczyło mnie…
- że na wietnamskim targu można kupić tak wiele owoców i warzyw,
- że Wietnamczycy jedzą świerszcze,
- przygotowywanie sajgonek,
- że w Wietnamie jest rzeka Perfumowa,
Potrafię…
- zrobić kapelusz NON,
- ugotować sajgonki,
- wymienić wszystkie azjatyckie znaki zodiaku,
Najbardziej na zajęciach podobało mi się…
- przygotowanie sajgonek

Galeria: Czyt@jący Obieżyświat w Wietnamie - 2014

 Dziś odbyły się kolejne zajęcia z cyklu detektywistycznego. Wysłuchaliśmy do końca książki Detektyw Kwiatkowski na tropie i wiemy już , kto był sprawcą (a raczej kim byli sprawcy!) podcinania przewodów elektrycznych błękitnej karuzeli. Przeczytajcie książkę Jurgena Banscherusa, a na pewno będziecie zaskoczeni wynikiem śledztwa prowadzonego przez Kwiatkowskiego.
Podczas spotkania m.in. porównywaliśmy odciski palców. Dla detektywa to bardzo cenne dowody. Chyba wiecie, że wszyscy ludzie, nawet identycznie wyglądające bliźniaki, mają różne linie papilarne.
Nie posiadamy profesjonalnego sprzętu daktyloskopijnego, jakim dysponuje np. policja lub biuro detektywistyczne, ale przy pomocy mikroskopów i wprawnych oczu, całkiem nieźle udało nam się dopasować odciski palców do ich właścicieli.

Nie możemy już doczekać się następnych zajęć. Wtedy w praktyce będziemy mogli sprawdzić nasze detektywistyczne umiejętności.  

Galeria: Relacja z zajęć Twórczego Koła Czytelniczego Czyt@jąca 15

Dziś byliśmy w …Japonii
Dowiedziałam (em) się, że…
- orgiami wcale nie jest proste,
- sudoku to rodzaj japońskiej krzyżówki,
- dla samuraja najważniejszy był honor, i jeśli postąpił źle, popełniał seppuku (czyli samobójstwo),
- ceremonia parzenia zielonej herbaty może trwać nawet 4 godziny,
- mieszkania Japończyków wyposażone są w piecyki (zwane KOTATSU)  znajdujące się pod podłogą  pod blatem stołu; dzięki temu nie marzną.
- Japonia nazywana jest Krajem kwitnącej Wiśni,
- nie jest trudno nauczyć się liczyć po japońsku.
Zaskoczyło mnie…
- że samuraj, jeśli postąpił niezgodnie z kodeksem honorowym, popełniał samobójstwo,
- sudoku,
- gejsza to mistrzyni konwersacji (rozmowy),
- sztuka orgiami jest trudna,
- że ceremonia parzenia herbaty może trwać bardzo długo,
- wykonanie eksperymentu „wybuch wulkanu”.
Potrafię…
-liczyć po japońsku do 10,
- wykonać łabędzia techniką orgiami,
- perfekcyjnie rozwiązać sudoku,
- wymienić trzy charakterystyczne dla Japonii rzeczy.
Najbardziej na zajęciach podobało mi się…
- doświadczenie z wybuchem wulkanu,
- rozwiązywanie sudoku,
- wykonywanie łabędzia techniką orgiami,
- liczenie po japońsku do 10.

 

Galeria: Czyt@jący Obieżyświat w Japonii